By Paweł Landwójtowicz
Published on June 11th at 12:24pm
Na początek — słowo powitania
Są takie rozmowy, które zaczynają się od wielkich pytań, i takie, które zaczynają się od filiżanki kawy. Ten blog chciałbym zacząć jak tę drugą rozmowę — spokojnie, bez pośpiechu, z zaproszeniem do wspólnego myślenia.
Kim jestem i skąd przychodzę
Jestem księdzem, teologiem i terapeutą. Te trzy słowa rzadko występują obok siebie, a mnie towarzyszą na co dzień: rano wykład na uniwersytecie, po południu rozmowa z małżeństwem przeżywającym kryzys, wieczorem przygotowanie niedzielnej homilii. Przez lata przekonałem się, że te światy — wiary, nauki i ludzkich historii — wcale nie są od siebie tak odległe, jak się zwykło myśleć. Przeciwnie: najciekawsze rzeczy dzieją się tam, gdzie się spotykają.
O czym będę pisał
Właśnie o tych spotkaniach. O duchowości, która nie ucieka od codzienności, ale w niej szuka Boga. O psychologii i terapii — wyjaśnianych prostym językiem, bez żargonu, za to z szacunkiem dla tego, co w człowieku najdelikatniejsze. O małżeństwie i rodzinie, bo to im poświęciłem większość swojej drogi naukowej i duszpasterskiej. O pytaniach z pogranicza wiary i rozumu — czy psychoterapia kłóci się z wiarą, gdzie kończy się łaska, a zaczyna praca nad sobą. A czasem po prostu o życiu: o tym, co przeczytałem, co mnie poruszyło, co zobaczyłem z okna plebanii.
Do kogo piszę
Do każdego, kto nie boi się pytań. Do małżonków — tych szczęśliwych i tych zmęczonych. Do ludzi wierzących, poszukujących i wątpiących. Do tych, którzy podejrzewają, że głębia i prostota mogą iść w parze. Nie obiecuję gotowych odpowiedzi — obiecuję uczciwe myślenie i towarzyszenie w drodze.
Na początek — jedno zaproszenie
Jeśli coś z tego, co tu znajdziesz, okaże się bliskie Twojemu doświadczeniu — zatrzymaj się przy tym na chwilę. Może to będzie jedno zdanie, może pytanie, które zabierzesz ze sobą na spacer. Dobre myśli nie potrzebują wiele: odrobiny ciszy i odrobiny odwagi.
Zapraszam. Zaczynamy.