Terapia indywidualna
Dla osób w kryzysie — relacji, wiary, straty, wypalenia, trudnych decyzji.
Czytaj więcej →Terapia par i małżeństw
Gdy rozmowy zamieniają się w kłótnie albo w milczenie — i dla narzeczonych.
Czytaj więcej →Terapia rodzin
Konflikt pokoleń, kryzys, trudności wychowawcze, żałoba, rodziny patchworkowe.
Czytaj więcej →O mnie jako terapeucie
Gdy myślałem kiedyś o swojej przyszłości, wciąż wracała do mnie jedna myśl: chcę pracować z rodziną. Ta myśl prowadzi mnie do dziś — najpierw przez wiele lat jako kierownika Diecezjalnej Poradni Rodzinnej w Opolu, dziś w gabinecie, w pracy z osobami, parami i rodzinami.
W spojrzeniu na człowieka, małżeństwo i rodzinę łączę dwa nurty: systemowy — który uczy widzieć osobę zawsze w sieci jej relacji — oraz psychodynamiczny, który pomaga rozumieć wewnętrzne, często nieuświadomione procesy kształtujące nasze wybory i uczucia.
Jestem także księdzem i teologiem. Te role świadomie rozdzielam: w gabinecie jestem terapeutą, nie spowiednikiem ani kaznodzieją. Nikogo nie nawracam i nie oceniam. Jeśli jednak wiara jest dla Ciebie ważna, może stać się w naszej rozmowie zasobem — przestrzenią, którą rozumiem od środka i którą potrafię uszanować. Pracuję zarówno z osobami wierzącymi, jak i z tymi, dla których religia nie odgrywa żadnej roli.
Moja droga zawodowa:
- studia podyplomowe z zakresu pomocy psychologicznej i terapeutycznej (KUL)
- szkolenie NEST — praca z osobami dotkniętymi traumatycznymi doświadczeniami życiowymi
- szkolenie z terapii systemowej rodziny pod kierunkiem Anny Siewierskiej (od 2007)
- całościowy kurs psychoterapii indywidualnej i systemowej — Fundacja Rozwoju Terapii Rodzin „Na Szlaku" w Krakowie, pod kierownictwem merytorycznym prof. Bogdana de Barbaro (od 2012)
- staż kliniczny w Zakładzie Terapii Rodzin Collegium Medicum Uniwersytetu Jagiellońskiego (2016/2017)
- wieloletnie kierowanie Diecezjalną Poradnią Rodzinną w Opolu
- autor monografii naukowej o duszpasterskim poradnictwie małżeńskim w Polsce
Swoją pracę poddaję stałej superwizji indywidualnej u dr hab. Bernadetty Janusz — bo dobry terapeuta to taki, który sam nie przestaje się uczyć i pozwala patrzeć na ręce.
Jak pracuję
Nie wierzę w gotowe recepty. Wierzę w rozmowę, która pozwala zobaczyć własne życie z nowej strony.
W podejściu systemowym człowiek nigdy nie jest „problemem" sam w sobie — jego trudności mają sens w kontekście relacji, historii rodzinnej, oczekiwań, które niesiemy często od pokoleń. Perspektywa psychodynamiczna dodaje do tego drugi wymiar: to, co dzieje się między ludźmi, ma swoje korzenie także w tym, co dzieje się w nas — w uczuciach i wzorcach, których często sami nie widzimy. Dlatego w gabinecie nie pytam przede wszystkim „co jest z Tobą nie tak?", ale raczej: „w jakiej historii się znalazłeś i jaką historię chciałbyś pisać dalej?".
Moja rola nie polega na tym, że wiem lepiej. Polega na tym, że umiem pytać, słuchać i tworzyć bezpieczną przestrzeń, w której można powiedzieć rzeczy dotąd niewypowiedziane — i usłyszeć je inaczej. To Ty pozostajesz ekspertem od własnego życia.
Tajemnica gabinetu
Wszystko, co dzieje się podczas naszych spotkań — treść rozmów, prowadzona dokumentacja, a także sam fakt korzystania z konsultacji — objęte jest tajemnicą, w granicach obowiązującego w Polsce prawa. Bez Twojej zgody nie przekazuję nikomu żadnych informacji.
Od tej zasady istnieją nieliczne wyjątki, które wynikają wprost z przepisów i których jako terapeuta nie mogę pominąć. Tajemnica może zostać uchylona tylko wtedy, gdy:
- zachodzi bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia — Twojego albo innej osoby;
- wymaga tego dobro i bezpieczeństwo dziecka;
- obowiązek ujawnienia nakładają organy wymiaru sprawiedliwości działające w granicach swoich uprawnień;
- przepisy nakładają ustawowy obowiązek zawiadomienia o niektórych poważnych przestępstwach (m.in. art. 240 Kodeksu karnego).
Poza tymi sytuacjami nic, co powierzasz w gabinecie, nie wychodzi poza jego ściany.
Terapia indywidualna
Dla kogo? Dla osób, które przeżywają kryzys — w relacji, w rodzinie, w wierze, w sobie. Dla tych, którzy doświadczają straty, traumy, wypalenia, samotności, trudnych decyzji życiowych albo po prostu czują, że „tak dalej się nie da", choć nie potrafią jeszcze nazwać dlaczego.
Pierwsze spotkanie to konsultacja: opowiadasz, z czym przychodzisz, ja słucham i pytam. Wspólnie zastanawiamy się, czy i jaka forma pomocy będzie dla Ciebie odpowiednia. To spotkanie do niczego nie zobowiązuje — czasem jedna rozmowa wystarczy, by zobaczyć dalszą drogę.
Jeśli decydujemy się na pracę terapeutyczną, ustalamy jej ramy: cel, nad którym chcesz pracować, częstotliwość spotkań (zwykle co tydzień lub co dwa tygodnie) i przybliżony horyzont czasowy. Sesja indywidualna trwa 50 minut.
W trakcie terapii pracujemy rozmową. Nie ma tu testów ani zadań do zaliczenia — jest uważne przyglądanie się Twojej historii, relacjom, przekonaniom o sobie i świecie. Tempo wyznaczasz Ty.
Zakończenie jest zawsze wspólną decyzją. Dobra terapia to taka, która czyni samą siebie zbędną.
Terapia par i małżeństw
Dla kogo? Dla par i małżeństw w kryzysie — gdy rozmowy zamieniają się w kłótnie albo w milczenie, gdy zaufanie zostało zranione, gdy żyjecie obok siebie zamiast ze sobą. Także dla tych, którzy nie są w ostrym kryzysie, ale czują, że ich relacja potrzebuje odnowy. I dla narzeczonych, którzy chcą dobrze przygotować się do wspólnego życia.
Na sesje przychodzicie razem. Moim zadaniem nie jest rozstrzyganie, kto ma rację — w terapii par nie ma strony wygranej i przegranej. Jestem po stronie Waszej relacji i każdego z Was z osobna; terapeuci nazywają to zasadą wielostronności.
Pierwsza konsultacja służy temu, byście oboje mogli opowiedzieć, jak widzicie to, co się między Wami dzieje — często po raz pierwszy słysząc siebie nawzajem bez przerywania. Wspólnie ustalamy, nad czym chcecie pracować.
Sesja pary trwa 60 minut, w rytmie co dwa–trzy tygodnie, by między spotkaniami było miejsce na życie i na to, co ze spotkań wyrasta.
Pracujemy nad komunikacją, ale nie tylko. Przyglądamy się wzorcom, które każde z Was wniosło z domu rodzinnego, zranieniom, które domagają się usłyszenia, oczekiwaniom, które nigdy nie zostały wypowiedziane. Celem nie jest powrót do tego, „jak było", ale zbudowanie relacji dojrzalszej niż ta, którą kryzys zachwiał.
Uczciwość każe powiedzieć: terapia par to praca dwojga. Nie obiecuję, że uratuje każdy związek — obiecuję przestrzeń, w której można sobie naprawdę powiedzieć i naprawdę usłyszeć.
Terapia rodzin
Dla kogo? Dla rodzin, które przechodzą przez trudny czas — konflikt między pokoleniami, chorobę lub kryzys jednego z członków rodziny, który dotyka wszystkich, trudności wychowawcze, żałobę, rozstanie, napięcia w rodzinach patchworkowych. Czasem to dziecko swoim zachowaniem „mówi" o czymś, co dzieje się w całej rodzinie — wtedy praca z całym systemem pomaga bardziej niż praca z samym dzieckiem.
Na spotkania zapraszam tych członków rodziny, których dana sprawa dotyczy — skład może się zmieniać w zależności od etapu pracy. Sesja rodzinna trwa zwykle 60 minut. Każdy przy stole ma prawo do swojego głosu i swojej wersji historii — także najmłodsi. Rodzina nie przychodzi do mnie po wyrok, kto zawinił; przychodzi po to, by znów zacząć się słyszeć.
Miejsce spotkań
Spotykamy się w Opolu, przy ul. Józefa Hallera 2 (45-867 Opole), na plebanii przy kościele bł. Czesława. Gabinet to spokojne, dyskretne miejsce — dwa fotele, cisza i czas, który należy tylko do Ciebie. Spotkania umawiamy indywidualnie, tak by zapewnić pełną dyskrecję.
O kwestiach finansowych rozmawiamy podczas pierwszego spotkania — to sprawa indywidualnych ustaleń. Żadna sytuacja materialna nie zamyka drogi do rozmowy.
Najczęstsze pytania
Czy terapia kłóci się z wiarą?
Nie. Łaska nie niszczy natury, lecz ją zakłada i udoskonala — troska o psychikę jest jak troska o zdrowie ciała. Terapia i wiara odpowiadają na różne pytania: terapia pyta „jak to działa i co można zmienić?", wiara — „po co żyję i ku czemu zmierzam?". Pracuję z osobami wierzącymi i niewierzącymi; jeśli wiara jest dla Ciebie ważna, może stać się w rozmowie zasobem.
Czy jako ksiądz będzie mnie Pan nawracał albo oceniał?
Nie. W gabinecie jestem terapeutą, nie spowiednikiem ani kaznodzieją — te role świadomie rozdzielam. Nikogo nie nawracam i nie oceniam. Pracuję z ludźmi niezależnie od tego, w co wierzą i czy wierzą.
Jak wygląda pierwsze spotkanie?
To konsultacja, która do niczego nie zobowiązuje. Opowiadasz, z czym przychodzisz, ja słucham i pytam. Wspólnie zastanawiamy się, czy i jaka forma pomocy będzie dla Ciebie odpowiednia. Czasem jedna rozmowa wystarczy, by zobaczyć dalszą drogę.
Jak często i jak długo trwają spotkania?
Sesja indywidualna trwa 50 minut (zwykle co tydzień lub co dwa tygodnie), sesja pary i rodziny — 60 minut (co dwa–trzy tygodnie). Horyzont czasowy ustalamy wspólnie na początku, a zakończenie jest zawsze wspólną decyzją.
Czy obowiązuje tajemnica?
Tak. Treść rozmów, dokumentacja i sam fakt korzystania z konsultacji objęte są tajemnicą w granicach polskiego prawa. Nieliczne wyjątki wynikają wprost z przepisów (m.in. bezpośrednie zagrożenie życia lub zdrowia, dobro dziecka, obowiązki ustawowe).
Ile kosztuje terapia?
O kwestiach finansowych rozmawiamy podczas pierwszego spotkania — to sprawa indywidualnych ustaleń. Żadna sytuacja materialna nie zamyka drogi do rozmowy.
Pierwszy krok bywa najtrudniejszy
Jeśli czytasz tę stronę, być może coś w Tobie już wie, że czas poprosić o pomoc. Nie musisz mieć gotowych słów ani pewności — wystarczy decyzja, by przyjść na pierwszą rozmowę.
Gotów, by zrobić pierwszy krok? Umów niezobowiązującą, pierwszą rozmowę.
Zadzwoń: (+48) 604 410 911Napisz e-mail